Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kultura

Nikogo nie zmuszam, sami mówią

NOBEL 2015: Swietłana Aleksijewicz o swoich literackich inspiracjach

Swietłana Aleksijewicz w swoim mieszkaniu w Mińsku, styczeń 2013 r. Swietłana Aleksijewicz w swoim mieszkaniu w Mińsku, styczeń 2013 r. Rafał Milach / Forum
Swietłana Aleksijewicz, laureatka literackiego Nobla, białoruska dziennikarka i pisarka, niewydawana we własnym kraju.
Swietłana Aleksijewicz na II Warszawskich Targach Książki, maj 2011 r.Sławomir Olzacki/Forum Swietłana Aleksijewicz na II Warszawskich Targach Książki, maj 2011 r.

Agnieszka Wójcińska: – Wojna, Czarnobyl, rozpad imperium – dlaczego zajęła się pani takimi tematami i właśnie w ten sposób, oddając głos bohaterom?
Swietłana Aleksijewicz: – Zaczęłam koncentrować się na najbardziej bolesnych punktach w naszej najnowszej historii. Po prostu szłam za życiem. A sama metoda pracy? Miałam nauczyciela – Alesia Adamowicza. Byłam młodą dziennikarką, kiedy przeczytałam książkę „Ja ze spalonej wsi”, autorstwa Adamowicza, Janki Bryla i Włodzimierza Koleśnika.

Polityka 42.2015 (3031) z dnia 13.10.2015; Społeczeństwo; s. 38
Oryginalny tytuł tekstu: "Nikogo nie zmuszam, sami mówią"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >