Kultura

Kordian, czyli polska alternatywa

Dramat Słowackiego w nowej odsłonie: tym razem w Teatrze Narodowym

Jan Englert w roli reżysera podczas próby nowego wystawienia „Kordiana” w Teatrze Narodowym. Jan Englert w roli reżysera podczas próby nowego wystawienia „Kordiana” w Teatrze Narodowym. Tomasz Urbanek / EAST NEWS
W Teatrze Narodowym 19 listopada premiera najsławniejszego dramatu Juliusza Słowackiego. Nieczęsto pojawiający się na scenie Kordian zawsze miał coś ważnego do powiedzenia widowni. Z jakim przesłaniem pojawia się dzisiaj?
„Kordian” z Teatru Powszechnego z Andrzejem Nardellim w tytułowej roli.Teatr Narodowy „Kordian” z Teatru Powszechnego z Andrzejem Nardellim w tytułowej roli.

W wielkim uproszczeniu można powiedzieć, że w dotychczasowych inscenizacjach mieliśmy dwa różne odczytania „Kordiana”: dramat jednostki albo zbiorowy dramat racji politycznych. W pierwszej interpretacji Kordian przemienia się w Hamleta. (Jacek Trznadel nazwał go wprost „polskim Hamletem”). Kiedy Kordian zastanawia się „Żyć? Alibo nie żyć?”, nie mamy najmniejszych wątpliwości, że to trawestacja „Być albo nie być?”. Młody bohater (w pierwszych scenach Kordian ma 15 lat!

Polityka 47.2015 (3036) z dnia 17.11.2015; Kultura; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Kordian, czyli polska alternatywa"

Czytaj także

Rynek

Ciemne strony zakupowego szaleństwa

Choć w te święta oszczędzać jeszcze nie będziemy, moda na zakupowe szaleństwa powoli się kończy. Na drodze rozpasanej konsumpcji stają coraz głośniej wyrażane obawy o przyszłość. Zarówno naszych portfeli, jak i naszej planety.

Cezary Kowanda
03.12.2019