Kultura

Jedzmy chleb z rąk kloszardów

Kawiarnia literacka

Ja wszystko rozumiem, to całkiem logiczne w tej sytuacji: postawmy betonowy mur, wzdłuż i wszerz rozciągnijmy zasieki, niechaj popłynie nimi prąd, by nie przecisnął się żaden szczur.

Z Europy uczyńmy strzeżone osiedle, w którym najwyższym domem będzie wszechobecny lęk. To bardzo logiczne, co podpowiadają wojna i Realpolitik: na nowo rozpoznajmy, kto „obcy”, kto „swój”, z paszportów uczyńmy prawdomówne księgi, odizolujmy dobrych od złych, zakreślmy wyraźne granice języków, Bogów i ras. I najważniejsze: niech nam ręka nie zadrży. Bombardujmy, szukajmy spokoju w ślepej zemście, ścierajmy na pył antyświat i płońmy świętym gniewem w hekatombie śmiercionośnych głowic.

Polityka 48.2015 (3037) z dnia 24.11.2015; Kultura; s. 87
Oryginalny tytuł tekstu: "Jedzmy chleb z rąk kloszardów"

Czytaj także

Kultura

Niezwykły film o Tonym Haliku

Nowy film przypomina postać Tony’ego Halika – polskiego podróżnika, honorowego „białego Indianina”, nieustraszonego reportera, który realizm magiczny uprawiał w życiu i pracy.

Aneta Kyzioł
18.09.2020