Jak nakręcić polską megaprodukcję

Jak to się robi
Kino to najważniejsza ze sztuk, mawiał wódz radzieckiej rewolucji. Rzeczywiście, kino może być doskonałym narzędziem propagandy, po które chce sięgnąć każdy rząd.
Przygarnięty przez żołnierzy armii Andersa niedźwiedź Wojtek, który przeszedł z nimi szlak bojowy, to świetny temat na kino patriotyczno‑familijne.
Archiwum

Przygarnięty przez żołnierzy armii Andersa niedźwiedź Wojtek, który przeszedł z nimi szlak bojowy, to świetny temat na kino patriotyczno‑familijne.

Jarosław Kaczyński rzucił propozycję: „Zbierzmy pieniądze na jeden lub dwa wielkie hollywoodzkie filmy, które pokażą, jak naprawdę wyglądała wojna w Polsce”. W języku Hollywood taka wielka produkcja nosi miano blockbustera. W latach 40. oznaczało bomby lotnicze zdolne do niszczenia całych kwartałów miast, potem zaczęto tak nazywać dobrze odbierane przez publiczność filmy. A jeszcze później (i tak już zostało) produkcje o ogromnym budżecie, w spopularyzowanie których zaangażowana jest cała medialna machina studia filmowego.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj