Reżyser Abel Ferrara o swoich najnowszych filmach

Jezus był buddystą
Rozmowa z amerykańskim reżyserem Ablem Ferrarą o Pasolinim, cierpieniu i opętaniu seksem.
Willem Dafoe jako Pier Paolo Pasolini w filmie Abla Ferrary
SNH

Willem Dafoe jako Pier Paolo Pasolini w filmie Abla Ferrary

Janusz Wróblewski: – Dwa najnowsze pana filmy „Witamy w Nowym Jorku” i „Pasolini” to historie upadku znanych ludzi: niedoszłego prezydenta Francji Dominique’a Strauss-Kahna oraz zamordowanego w 1975 r. włoskiego reżysera Piera Paola Pasoliniego. Skandale sprzedają się lepiej?
Abel Ferrara: – Robiąc filmy, zawsze opowiadam o sobie. Nawet gdy wybieram realnie istniejące postaci, najpierw próbuję odnaleźć w nich siebie.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj