Kultura

Kosmiczna opera

Lem w operze

Scena z opery „Solaris” według powieści Lema, wystawionej na festiwalu w Bregencji w 2012 r. Scena z opery „Solaris” według powieści Lema, wystawionej na festiwalu w Bregencji w 2012 r. Miro Kuzmanovic/Reuters / Forum
10 lat po śmierci Stanisława Lema jego twórczość wciąż inspiruje. Także kompozytorów – polskich i zagranicznych – dzięki którym regularnie trafia do opery.
„Solaris” to chyba najbardziej popularna powieść Lema, do czego przyczyniły się filmy Adnrieja Tarkowskiego i Stevena Soderbergha (na zdjęciu kadr z tego drugiego).Filmweb.pl/materiały prasowe „Solaris” to chyba najbardziej popularna powieść Lema, do czego przyczyniły się filmy Adnrieja Tarkowskiego i Stevena Soderbergha (na zdjęciu kadr z tego drugiego).

Chyba każdy, nawet wśród tych, co Lema nie czytali, wie, że jego twórczość trudno sklasyfikować jednoznacznie jako fantastykę naukową. Że są to przypowieści, moralitety, które, opowiadając rzekomo o przyszłości czy o światach alternatywnych, mówią o nas, tu i teraz. Kosmos to tylko rekwizyt, choć niemałych rozmiarów.

Wszechstronność Lema była zdumiewająca: od groteskowych baśni („Bajki robotów”, „Cyberiada”), poprzez opowieści w poważniejszym tonie („Powrót z gwiazd”, „Solaris”, „Niezwyciężony”, „Opowieści o pilocie Pirxie”), po traktaty („Summa technologiae”, „Filozofia przypadku”).

Polityka 19.2016 (3058) z dnia 03.05.2016; Kultura; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Kosmiczna opera"

Czytaj także

Społeczeństwo

Uzależnieni od uzależnionych

Seks, hazard, komputer – z uzależnionym żyje się na krawędzi. Chciałoby się mieć gwarancję, że nałóg partnera nie powróci. Ale gwarancji nie ma i nie będzie.

Izabela O’Sullivan
17.09.2019