Oferta na pierwszy rok:

4 zł/tydzień

SUBSKRYBUJ
Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 24,99 zł!

Subskrybuj
Kultura

Plakat na komórkę

Jak się zmieniały plakaty

Plakatowe hasło, które zrodziło się po terrorystycznym zamachu na paryską redakcję „Charlie Hebdo” Plakatowe hasło, które zrodziło się po terrorystycznym zamachu na paryską redakcję „Charlie Hebdo” Valentina Media / materiały prasowe
Międzynarodowe Biennale Plakatu w Warszawie obchodzi 50-lecie. Co przy tej okazji fetujemy: artystycznego nieboszczyka czy prężącego muskuły reprezentanta świata sztuki?
„Murder King” – „poprawiona” reklama znanej sieci fastfoodowejInspire Collective „Murder King” – „poprawiona” reklama znanej sieci fastfoodowej

Ortodoksyjny miłośnik gatunku, przyzwyczajony do plakatu rozciągniętego od secesyjnych esów-floresów Alfonsa Muchy po erotyki Starowieyskiego i smuteczki Stasysa, może właściwie układać klepsydrę. Jego idol rzeczywiście poległ – ów tradycyjny plakat, pełen aluzji i symboli, projektowany przez gwiazdy gatunku, drukowany w tysiącach egzemplarzy, rozklejany na murach, szlachetny, typograficznie wzorcowy, malarsko bezbłędny. Dzieło słynnej przez kilka dekad polskiej szkoły plakatu. Gdzieś tam jeszcze od czasu do czasu zajaśnieje wypuszczoną w przestrzeń iskierką piękna – jak dogasające ognisko. Generalnie jednak, zdradzony przez dawnych najwierniejszych sprzymierzeńców, jak kino czy teatr, opuszczony przez twórców niegdysiejszego triumfu (wielu zmarło, inni zajęli się czym innym), ignorowany przez wszechwładne agencje reklamowe, nie miał szans na przetrwanie.

A jednak Mariusz Knorowski, dyrektor Muzeum Plakatu w Wilanowie i organizator Biennale, informacje o jego śmierci uważa za przedwczesne. Wystarczy przecież poruszyć wyobraźnię i zapomnieć o tradycyjnych właściwościach plakatu. Kto powiedział, że ma się sprowadzać do formatu A1 lub B2? Gdzie zapisano, że musi być wydrukowany na papierze i w odpowiednim nakładzie? Dlaczego się upierać, że ma zawisnąć na płocie, słupie ogłoszeniowym czy choćby w publicznie dostępnej gablocie?

Plakat nie umarł

Wszystkie te pytania i wątpliwości pojawiły się w związku z niezwykłym rozwojem cyfrowej grafiki i możliwości, jakie daje internet. Trzeba było podjąć decyzję i przygarnąć lub odrzucić byty, o których jeszcze dwie dekady temu nikt nie słyszał. Coś począć z tzw.

Polityka 24.2016 (3063) z dnia 07.06.2016; Kultura; s. 90
Oryginalny tytuł tekstu: "Plakat na komórkę"
Reklama