Kawiarnia literacka

Między kotem a Bogiem
Do tej pory było nas troje: ja, konkubent i kot, przy czym kot w tym układzie odgrywał rolę kluczową.

Całą trójką byliśmy zgodni, że kot jest wyjątkowej urody i klasy. Pochylaliśmy się nad nim, kontemplując, jakie szlachetne i refleksyjne to zwierzę. W ciągu ostatniego roku kot okazał się stworzeniem tak wyrafinowanym i rozumnym, że niepostrzeżenie, bez specjalnych zakulisowych rozgrywek i intryg, zdobył w domu pozycję absolutną.

A nie zanosiło się na to. Wydawało nam się, że po prostu sprowadzamy do domu zwierzę, i niczego nie podejrzewając, nazwaliśmy owo zwierzę Kiti.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną