Kawiarnia literacka

Som tacy Polacy
Som tacy, którzy piszom… – usłyszałam w telewizji. Zdębiałam. Mówił polityk, którego nie sposób w naszym kraju nie znać, żoliborzanin, warszawiak, co podkreślał wielokrotnie. A tu karygodny brak nosówki w wygłosie w jego wykonaniu. Który warszawskości przeczy.

Lubię regionalizmy, bo uwielbiam polszczyznę z całym jej bogactwem, z dzikimi nurtami, bulgoczącymi wirami i nieoczekiwanymi mieliznami. Jeśli ktoś mówi „wzienem” zamiast „wziąłem”, podaje nam coś w rodzaju werbalnej wizytówki z miejscem swojego pochodzenia. Jeśli na końcu czasownika woli „o” zamiast „ą” – „wezmo”, „spioro”, „napierdolo” – to jego prawo, jego wieś. Co do urody wypowiedzi – no cóż, każda pliszka własny ogon chwali.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj