Polscy scenarzyści pilnie poszukiwani

Wołanie na pustkowiu
Potrzebne nam scenariusze! – apelowało polskie kino. Teraz na apele za późno – trzeba budować rynek scenarzystów, bo stacje telewizyjne ogłosiły ofensywę polskich seriali w wersji premium, takich jak „Wataha”, „Belfer” czy „Pakt”.
Kadr z I sezonu „Watahy” HBO. Kontynuacja serialu jest tworzona przez nowych scenarzystów.
Krzysztof Wiktor/HBO

Kadr z I sezonu „Watahy” HBO. Kontynuacja serialu jest tworzona przez nowych scenarzystów.

Ze scenarzystami zawsze był w Polsce problem. Rytualnie narzekali na ich brak lub marną jakość pracy reżyserzy filmowi – sam Andrzej Wajda w co drugim wywiadzie żalił się, że jest gotowy do pracy, tylko brakuje dobrego scenariusza. Scenarzysty do „Człowieka z nadziei” szukał latami, do historii Lecha Wałęsy przymierzało się kilku twórców, w końcu w bólach napisał ją Janusz Głowacki. Inni reżyserzy po prostu pisali swoje filmy sami. Co wielu skłania do tezy, że scenarzyści nie mieli szansy rozwoju, bo polskie reżyserskie kino ich zwyczajnie nie potrzebowało.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj