Niezywkła korespondencja pomiędzy Czapskim a Heringiem

Żyć, czyli milczeć
Wydana po latach korespondencja Józefa Czapskiego i Ludwika Heringa pokazuje nieznane oblicze malarza i na nowo odkrywa postać wielkiego pisarza (mentora Białoszewskiego). To wybitna literatura.
Józef Czapski
repr. Andrzej Rybczyński/PAP

Józef Czapski

Spotkali się przypadkiem na wystawie kapistów w 1934 r. Józef Czapski pokazywał swoje obrazy, zagadali się o malarstwie, a potem Czapski zaprosił Ludwika Heringa do swojej pracowni. I tak nawzajem stali się dla siebie najważniejsi.

Hering miał za sobą wstrząs – samobójczą śmierć ojca, gdy sam miał 19 lat. Kiedy się spotkali, wrócił właśnie z Nałęczowa, gdzie pracował jako bibliotekarz. W pracowni Czapskiego zaczął malować i pisać. Mieszkali ze sobą trzy lata przed wojną, potem ich losy się rozeszły.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj