Klub Tfurców – kuźnia polskiej fantastyki

Tfurcy są wśród nas
Tolkien i Lewis mieli swoich Inklingów, w Polsce zaś działał Klub Tfurców, z którego – przy wszystkich proporcjach – wywodzi się wielu popularnych autorów rodzimej fantastyki – i publicystyki.
10-lecie Klubu Tfurców, 1995 r. Od lewej: Robert Azembski, Jacek Komuda, Tomasz Kołodziejczak, Rafał A. Ziemkiewicz, Feliks W. Kres, Jarosław Grzędowicz, Dariusz Zientalak jr, Jacek Piekara i Adam Bański
Michał W. Dagajew

10-lecie Klubu Tfurców, 1995 r. Od lewej: Robert Azembski, Jacek Komuda, Tomasz Kołodziejczak, Rafał A. Ziemkiewicz, Feliks W. Kres, Jarosław Grzędowicz, Dariusz Zientalak jr, Jacek Piekara i Adam Bański

Niektórzy z Tfurców ciągle piszą powieści. Jarosław Grzędowicz publikuje właśnie nową, wyczekiwaną od pięciu lat. Cykl „Pan Lodowego Ogrodu” zaskarbił mu sympatię dziesiątków tysięcy czytelników fantastyki, czego wyrazem był historyczny sukces na gali Nagrody im. Janusza A. Zajdla w 2006 r. – wtedy po raz pierwszy jeden twórca zdobył wyróżnienie w obu kategoriach, czyli za powieść (pierwszy tom „Pana…”) oraz za opowiadanie („Wilcza zamieć”).

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj