Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Przekład XL

Dylan w tłumaczeniu Filipa Łobodzińskiego

Bob Dylan stworzył nowy gatunek literacki: tekst rockowy, który zaciera granicę między poezją a piosenką. Bob Dylan stworzył nowy gatunek literacki: tekst rockowy, który zaciera granicę między poezją a piosenką. Akron Beacon Journal/MCT / Getty Images
Filip Łobodziński przełożył 132 utwory Boba Dylana. To pierwszy tak obszerny wybór tekstów zeszłorocznego noblisty, w dodatku przetłumaczonych tak, żeby dobrze się je śpiewało.
materiały prasowe

Spory o to, czy teksty piosenek Dylana to poezja, nie zaczęły się po Noblu. Trwały od lat. Już na początku jego kariery w latach 60. jeden z krytyków porównał go do poetów romantycznych. Inni z kolei uważali, że jest tylko naśladowcą Jacka Kerouaca. Jednego nikt mu nie mógł odmówić – spopularyzował poezję w Ameryce w latach 60., ożywił tradycję bardów i śpiewających poetów.

Sam nie myślał o byciu poetą, mawiał, że jest „szafą grającą Guthriego”. Podobno kiedy się w młodości upijał, reagował tylko gdy nazywano go Woody – na cześć Woody’ego Guthriego, mistrza amerykańskiego folku. Potem zaczął czytać i przyjaźnić się z beatnikami. Kiedy występował w Greenwich Village, odkrył też (dzięki Dave’owi van Ronkowi) Rimbauda i Brechta. A razem z Allenem Ginsbergiem fascynowali się Williamem Blake’em. Ginsberg pod wypływem Dylana sam zresztą zaczął wykonywać wiersze i komponować.

Do czytania czy do słuchania?

Już na początku lat 60. Dylan chciał wyjść poza zwykłe piosenki, chciał przestać być tylko bardem społecznego ruchu i głosem sprzeciwu. I dlatego stworzył, zdaniem Jerzego Jarniewicza, nowy gatunek literacki: tekst rockowy, który zaciera granicę między poezją a piosenką. Jest tak wielowarstwowy, że głowią się nad nim profesorowie i krytycy. Nawet w najbardziej znanych „hitach” Dylana można znaleźć rozmaite wpływy, o których Łobodziński pisze w ciekawych objaśnieniach. Jego zbiór „Duszny kraj” wydany przez Biuro Literackie jest imponujący pod każdym względem: – Nikt wcześniej nie pokazał Boba w takim wymiarze, tak przekrojowo, w każdym okresie jego twórczości – mówi Jarniewicz.

Polityka 9.2017 (3100) z dnia 28.02.2017; Kultura; s. 78
Oryginalny tytuł tekstu: "Przekład XL"
Reklama