„Ucho prezesa”: Minister (ochrony?) środowiska największą ozdobą odcinka
Nowy odcinek, nowy członek rządu – tym razem widzowie „Ucha…” poznają kabaretową reinkarnację Jana Szyszki. Będzie miał również miejsce zamach na życie… kota.
„Ucho prezesa”
mat. pr.

„Ucho prezesa”

Sylwester Maciejewski w roli ministra (ochrony?) środowiska to zdecydowanie największa ozdoba dziesiątego już odcinka serialu kabaretowego „Ucho prezesa”. Miał zresztą wdzięczną postać do odegrania, bo przywar mnóstwo, a scenarzyści bardzo udanie stworzyli swoją wersję Szyszki – ich Pierwszy Myśliwy RP delektuje się zapachem krwi, uśmiecha na widok padających drzew, nie może przejść obok rośliny bez jej ścięcia, a gdy widzi żywe zwierzę, odruchowo sięga po sztucer i strzela.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną