Gry wideo: najdoskonalsza forma opowieści?

Będąc kosmicznym ćpunem
Trzeba dobrej woli, żeby gry wideo nazywać elementem kultury. Ale być może jest to najdoskonalsza forma narracyjna, jaką wymyślono od czasu pierwszych jaskiniowych opowieści.
W grze „Mass Effect: Andromeda” jesteśmy ludźmi, którzy szukają w galaktyce Andromedy miejsca do życia.
materiały prasowe

W grze „Mass Effect: Andromeda” jesteśmy ludźmi, którzy szukają w galaktyce Andromedy miejsca do życia.

Nie każda opowieść jest elementem kultury, nie każde dzieło sztuki – narracją. Warto przypomnieć tę prawdę, rozpoczynając dyskusję o grach wideo, inaczej można odbić się od argumentu, że trudno jest to durne ganianie z mieczami nazwać rozrywką, a co dopiero kulturą. Co innego fikcja. Fikcja – od czasów pierwszej historii, którą jakiś bezimienny jaskiniowiec zmyślił ku uciesze swoich współjaskiniowców – ma zupełnie inne znaczenie. Powstała, żeby zabrać nas z nudnego życia choć na chwilę, w świat nieznanych krain, przygód i romansów.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj