Kawiarnia literacka

Muzeum wielkiej katastrofy
Druga wojna to skrwawione ziemie, komora gazowa w Bełżcu, rampa w Birkenau, doły śmierci pod Smoleńskiem.

Nie umiem powiedzieć, co bardziej mnie poruszyło. Surowe mury z betonu, potęgujące wrażenie klaustrofobii i zgniecenia przez siły historii i przeprowadzona wśród nich droga przez labirynt sal – znaczących kolejne etapy od okopów Verdun i Sommy po zwały trupów w Auschwitz – bez możliwości wycofania się albo zaczerpnięcia tchu. Śmiałość wizji muzealników, ich odwaga, a zarazem głęboki pesymizm – toż ludzkość, choć nadal żyje w cieniu drugiej wojny, niewiele się nauczyła i kto wie, czy w duchu nie marzy o powtórce?

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj