Internet szkodzi polskiej literaturze

Powwwieści
Polscy literaci chcą trzymać rękę na pulsie i opisać procesy zachodzące w internecie. Najgorzej wychodzi to wtedy, gdy sami je naśladują.
W warstwie fabularnej polska literatura, która jakoś zahacza o wątek sieci, nieprzesadnie posunęła się naprzód.
Mirosław Gryń/Polityka

W warstwie fabularnej polska literatura, która jakoś zahacza o wątek sieci, nieprzesadnie posunęła się naprzód.

Nie lubią się współcześni literaci z internetem, mimo że między jedną a drugą powieścią publikują w mediach społecznościowych krótsze formy, posty, komentarze i scenki rodzajowe, które bez żenady można by w ich książkach umieścić. Na razie umieszczają w nich jednak tezy krytyczne wobec różnych sfer współczesności: sieci, która skazuje na powierzchowność, mediów, których kondycja ciągle słabnie, oraz relacji międzyludzkich – miałkich i płytkich. Przy czym to sieć właśnie, mimo jej oczywistych zalet, jest sprawczynią wielu nieszczęść.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj