Czy polska animacja dla dzieci zyska światową renomę?

Reanimacja
Twórcy filmowi z pokolenia wychowanego na „Bolku i Lolku” mają już czterdziestkę, dzieci oraz umiejętności i determinację, by robić dla nich bajki. Polska może w ciągu kilku lat stać się potęgą animacji.
Kadr z serialu „Przytul mnie”
materiały prasowe

Kadr z serialu „Przytul mnie”

W 1947 r. nakręcono pierwszy polski film animowany dla dzieci – czarno-białą animację lalkową „Za króla Krakusa”. W PRL funkcjonowało kilka państwowych studiów produkujących kilkadziesiąt odcinków filmów animowanych rocznie na zamówienie telewizji. Na „Reksiu” Studia Filmów Rysunkowych w Bielsku-Białej czy „Dziwnych przygodach Koziołka Matołka” Studia Miniatur Filmowych w Warszawie wychowało się kilka pokoleń Polaków. Lalkowego „Misia Uszatka” z łódzkiego Se-ma-fora znały nawet dzieci w Japonii.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj