Przemysław Witkowski o tym, dlaczego warto oglądać seriale

Seriale na serio
Kto uważa, że nie ma nic bardziej niewinnego niż popularny serial telewizyjny, powinien temat przemyśleć – choćby po lekturze nowej książki Przemysława Witkowskiego.
Przedstawiciel starego systemu, czyli Leon Niemczyk w serialu telewizyjnym „W labiryncie” , 1988–1990 r.
EAST NEWS

Przedstawiciel starego systemu, czyli Leon Niemczyk w serialu telewizyjnym „W labiryncie” , 1988–1990 r.

Pożyczmy nieśmiertelną frazę ze starego „Twin Peaks” Davida Lyncha i powiedzmy to wprost: „Seriale nie są tym, czym się wydają”. Nie są i nigdy nie były tylko czystym relaksem w wygodnym fotelu po ciężkim dniu pracy. Zwłaszcza dziś, gdy serial stał się już właściwie pełnoprawnym ekwiwalentem ambitnego kina albo dobrej literatury. Coraz wyższy ciężar gatunkowy serialu niesie ze sobą nieuchronne pytanie o ideologię. Można oczywiście upierać się, że seriale nie sączą nam do głowy żadnej wizji świata, stosunków politycznych czy ładu społecznego.

Wykorzystałeś swoją miesięczną pulę 10 tekstów z POLITYKI dostępnych nieodpłatnie w naszym serwisie.
Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną