Kultura

Rzeczy po zmarłych

Kawiarnia literacka

Że warto czytać Grossmana – wiedzą wszyscy. Dopowiadam, że tę książkę o nim też.

Podchodzę do bramki w metrze, słyszę, jak inni przykładają karty do czytników i niesie się takie biiip z pogłosem, trochę jakby dzwon pociąć na plastry i na jednym plastrze grać. A potem jestem już obok, przykładam swoją kartę (jest spersonalizowana, błyska mi twarz Moniki sprzed paru lat, uśmiechnięta) i słyszę zwykle suche bip. Bez tego, co dodawała przestrzeń, odległość. Prozaiczne bip. I nagle mi smutno, przez chwilę mam jeszcze w głowie uśmiech żony, który teraz zdaje mi się nieszczery, upozowany – pierwszy raz w życiu.

Polityka 26.2017 (3116) z dnia 27.06.2017; Kultura; s. 85
Oryginalny tytuł tekstu: "Rzeczy po zmarłych"

Czytaj także

Ludzie i style

Na północ od Madrytu – kastylijskim szlakiem zamków i wina

Niecałe trzy godziny lotu do hiszpańskiej stolicy i krótka jazda samochodem przenoszą nas w samo serce Krainy Zamków. Teraz jest najlepszy moment, bo tłumy turystów zniknęły, a winiarze z La Rioja czekają z poczęstunkiem.

Paweł Moskalewicz
25.11.2019