Kultura

Prawe lektury

Kanon lektur dla szkół średnich: Bóg, honor, ojczyzna i Smoleńsk

Najwięcej kontrowersji budzi wciągnięcie na listę poezji barda prawicy Wojciecha Wencla. Najwięcej kontrowersji budzi wciągnięcie na listę poezji barda prawicy Wojciecha Wencla. Mirosław Gryń / Polityka
Ministerstwu Edukacji udała się rzecz niezwykła: wydłużając listę lektur dla szkół ponadpodstawowych, zarazem mocno ją zubożyło. Główne wątki nowych pozycji? Bóg, honor, ojczyzna. I Smoleńsk.
W zestawie znaleźli się autorzy, rzec można, nieprawomyślni, jak Olga Tokarczuk i Andrzej Stasiuk.Mirosław Gryń/Polityka W zestawie znaleźli się autorzy, rzec można, nieprawomyślni, jak Olga Tokarczuk i Andrzej Stasiuk.

Niewiele brakowało, żeby w spisie szkolnych lektur spełnił się scenariusz jak z piosenki – Mickiewicz co prawda ocalał, ale nie byłoby Miłosza. Chodziło o przygotowywaną przez resort edukacji podstawę programową do lekcji języka polskiego dla szkół ponadpodstawowych (zmiany zaczną obowiązywać za dwa lata, w roku szkolnym 2019/2020) i niektórych zaniepokoiły na etapie prac i konsultacji. W sierpniu jeden ze słuchaczy Radia TOK FM zauważył na przykład, że w przygotowywanym przez MEN spisie lektur brakuje wspomnianego Miłosza, i to zarówno na poziomie podstawowym, jak i rozszerzonym.

Polityka 36.2017 (3126) z dnia 05.09.2017; Kultura; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Prawe lektury"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Kryzys diagnostyki prenatalnej. „Po co pani teraz te wyniki?”

Zgodnie z wiedzą medyczną jest tylko jedno wskazanie do przeprowadzenia badań prenatalnych, czyli tzw. żywa ciąża. W Polsce dotąd nieuznawane.

Agata Szczerbiak
20.06.2021