Niepodległa Republika Artystów w Wilnie

Każdy ma swój Užupis
W istniejącej oficjalnie Republice Artystów Užupis w Wilnie fortepiany mogą stać w rzekach, a huśtawki zwisać z mostów. Człowiek ma tu prawo do szczęścia i do nieszczęścia.
Most graniczny na Wilejce z podwieszoną huśtawką
Leszek Zych/Polityka

Most graniczny na Wilejce z podwieszoną huśtawką

Wanna. Užupis nie byłoby tym, czym jest, gdyby nie pewna wanna. Był gorący letni wieczór w lipcu 1997 r., gdy Romas Lileikis zapragnął wziąć kąpiel. A ponieważ w swoim domu na podupadłym wówczas wileńskim Zarzeczu (lit. Užupis) nie miał wanny, jak zwykle w takiej sytuacji poszedł do swojego przyjaciela Tomasa Čepaitisa, kilka ulic dalej. Tego wieczoru wspólnie doszli do wniosku, że skoro powiedzieli a, muszą też powiedzieć b. Gdy Romas zmył już z siebie trudy życia, usiedli w kuchni nad herbatą i w trzy godziny napisali konstytucję Zarzecza – niepodległej republiki, którą powołali do życia kilka miesięcy wcześniej.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj