Kultura

Każdy ma swój Užupis

Niepodległa Republika Artystów w Wilnie

Most graniczny na Wilejce z podwieszoną huśtawką Most graniczny na Wilejce z podwieszoną huśtawką Leszek Zych / Polityka
W istniejącej oficjalnie Republice Artystów Užupis w Wilnie fortepiany mogą stać w rzekach, a huśtawki zwisać z mostów. Człowiek ma tu prawo do szczęścia i do nieszczęścia.
Tomas Cepaitis, poeta i tłumacz, jeden z ojców założycieli Republiki Artystów Užupis, przed tablicami z tekstem republikańskiej konstytucjiLeszek Zych/Polityka Tomas Cepaitis, poeta i tłumacz, jeden z ojców założycieli Republiki Artystów Užupis, przed tablicami z tekstem republikańskiej konstytucji

Wanna. Užupis nie byłoby tym, czym jest, gdyby nie pewna wanna. Był gorący letni wieczór w lipcu 1997 r., gdy Romas Lileikis zapragnął wziąć kąpiel. A ponieważ w swoim domu na podupadłym wówczas wileńskim Zarzeczu (lit. Užupis) nie miał wanny, jak zwykle w takiej sytuacji poszedł do swojego przyjaciela Tomasa Čepaitisa, kilka ulic dalej. Tego wieczoru wspólnie doszli do wniosku, że skoro powiedzieli a, muszą też powiedzieć b. Gdy Romas zmył już z siebie trudy życia, usiedli w kuchni nad herbatą i w trzy godziny napisali konstytucję Zarzecza – niepodległej republiki, którą powołali do życia kilka miesięcy wcześniej.

Polityka 43.2017 (3133) z dnia 24.10.2017; Na własne oczy; s. 92
Oryginalny tytuł tekstu: "Każdy ma swój Užupis"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Polonia jest taka jak my. Ewa Winnicka opowiada o polskim Greenpoincie

Mnie ten temat dlatego tak bardzo pociąga, że zmusza do zastanowienia, co to znaczy być w ogóle Polakiem – mówi Ewa Winnicka, autorka książki „Greenpoint. Kroniki Małej Polski”.

Janusz Wróblewski
16.06.2021