„Klient” i arabskie kino kobiece

A jednak kręcą
Nagradzany film „Klient” – który za tydzień będzie można kupić z POLITYKĄ – potwierdza ambicje kina krajów islamskich, dla którego podstawowym tematem jest dziś sytuacja kobiet.
Taraneh Alidoosti gra jedną z głównych ról w filmie „Klient”.
Habib Majidi/materiały prasowe

Taraneh Alidoosti gra jedną z głównych ról w filmie „Klient”.

Drugi oscarowy film Asghara Farhadiego – po „Rozstaniu” – pokazuje małżeństwo w Teheranie radzące sobie z traumatycznym doświadczeniem. Kobieta została zaatakowana i prawdopodobnie zgwałcona we własnym mieszkaniu przez obcego mężczyznę, który pomylił ją z poprzednią lokatorką – prostytutką. A to zawód, którego istnienie w Iranie jest tak silnym tabu społecznym, że Emad (Shahab Hosseini), mąż zaatakowanej Rany (Taraneh Alidoosti), nie chce z tego powodu o zdarzeniu informować policji.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj