Prenumerata na trudne czasy.

6 miesięcy za 99 zł.

Subskrybuj
Kultura

Przyszłość przeszłości

Młynarski-Masecki: udany powrót w lata 20.

Młynarski z Maseckim gwarantują głębokie zanurzenie w przeszłości. Młynarski z Maseckim gwarantują głębokie zanurzenie w przeszłości. Lado ABC
Dwudziestolecie międzywojenne wraca w różnych sferach życia, ale rzadko jest to powrót tak udany, jak w muzyce Jazz Bandu Młynarski-Masecki.
Pianista Marcin Masecki i perkusista Jan Emil MłynarskiKobas Laksa/Agora Pianista Marcin Masecki i perkusista Jan Emil Młynarski

Nie ukaże się już w tym roku płyta lepiej godząca masowe i koneserskie gusta. Bo pianista Marcin Masecki (tu również jako aranżer) i perkusista Jan Emil Młynarski (tu jako wokalista) założyli nowy zespół nie po to, żeby dać nowe życie szlagierom z międzywojnia. Te żyją cały czas. Założyli ten nowy jazz-band, żeby wymyślić starym piosenkom alternatywną wersję historii. Taką, w której warszawski świat orkiestr tanecznych nie ginie podczas wojny, tylko dalej się rozwija. Stąd dla wielu osób te wersje zabrzmią lepiej niż oryginały słuchane z płyt Syrena Record.

Polityka 46.2017 (3136) z dnia 14.11.2017; Kultura; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Przyszłość przeszłości"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >