Literatura posmoleńska

Literatura pękła
Przez 96 miesięcy polska literatura posmoleńska diagnozowała pęknięcie społeczne, snuła teorie zamachu i opisywała manifestacje pod Pałacem Prezydenckim. A na koniec przeszła do prawicowego kanonu.
Powieści pierwszej fali miały w intencji autorów najwyraźniej oddanie sprawiedliwości uczestnikom manifestacji smoleńskich.
Mirosław Gryń/Polityka

Powieści pierwszej fali miały w intencji autorów najwyraźniej oddanie sprawiedliwości uczestnikom manifestacji smoleńskich.

Pierwsze literackie reakcje na katastrofę smoleńską pojawiły się w postaci krótkich utworów poetyckich bezpośrednio po tragedii – autorami najbardziej pamiętnych byli twórcy starszego pokolenia o uznanym dorobku. Zarówno Jarosław Marek Rymkiewicz, jak i Marcin Wolski oskarżali. Pierwszy z nich w wierszu „Do Jarosława Kaczyńskiego” pisał wprost: „Krew na kamiennych szarych płytach; Na białych rękawiczkach Tuska” i stwierdzał dobitnie: „To co nas podzieliło – to się już nie sklei/Nie można oddać Polski w ręce jej złodziei/Którzy chcą ją nam ukraść i odsprzedać światu/Jarosławie!

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj