Kultura

Mówi, a ludzie słuchają

Wielki Janusz Gajos

Gajos nie jest osobą, której byłoby za dużo w mediach. Nie udziela wielu wywiadów, w przeciwieństwie do licznych kolegów i koleżanek po fachu nie ma książkowego wywiadu rzeki. Gajos nie jest osobą, której byłoby za dużo w mediach. Nie udziela wielu wywiadów, w przeciwieństwie do licznych kolegów i koleżanek po fachu nie ma książkowego wywiadu rzeki. Filip Błażejowski/Gazeta Polska / Forum
Kluczowe postaci w „Klerze” i „Kamerdynerze”, do tego kilka ról w Teatrze Narodowym i kolejne filmy w przygotowaniu. Od Janusza Gajosa zależy dziś w polskiej kulturze więcej niż kiedykolwiek.
Postać Miotkego (z filmu „Kamerdyner”) wzorowana jest na Antonim Abrahamie zwanym „kaszubskim królem”, przed i po pierwszej wojnie światowej rzeczniku polskości Pomorza, potem budowniczym Gdyni.Rafał Pijański/materiały prasowe Postać Miotkego (z filmu „Kamerdyner”) wzorowana jest na Antonim Abrahamie zwanym „kaszubskim królem”, przed i po pierwszej wojnie światowej rzeczniku polskości Pomorza, potem budowniczym Gdyni.

W obu filmach wchodzących na ekrany we wrześniu Janusz Gajos gra nie tyle pierwsze skrzypce, co odważnik – swoją obecnością nadaje rangę i samym filmom, i sprawom, o których chcą mówić. Gra, ale też niejako patronuje, taką ma dziś w polskim kinie rangę.

O jego Bazylim Miotke z historycznego „Kamerdynera” (reż. Filip Bajon) grany przez Adama Woronowicza hrabia von Krauss mówi, że gdyby wszyscy Kaszubi byli tacy jak on, to już dawno władaliby nie tylko tą krainą. Gajosa w tej roli roznosi energia, ruchowi myśli towarzyszy ruch ciała.

Polityka 39.2018 (3179) z dnia 25.09.2018; Kultura; s. 96
Oryginalny tytuł tekstu: "Mówi, a ludzie słuchają"

Czytaj także

Społeczeństwo

Dr Joanna Wardzała o pokoleniu 20-latków odrzucających konsumpcyjny styl życia rodziców

Rozmowa z dr Joanną Wardzałą, socjolożką i badaczką zachowań konsumpcyjnych, o tym, dlaczego dzisiaj młodzi ludzie nie chcą kupować i gromadzić dóbr.

Joanna Podgórska
12.11.2019