„Kler”: pierwszy film o pedofilii w polskim Kościele

Zimna wojna o gorący „Kler”
Werdykty i nagrody w Gdyni zepchnęło w tym roku na drugi plan przyjęcie nowego filmu Wojciecha Smarzowskiego. A ten z zasłużonego dla polskiej prawicy reżysera stał się obiektem hejtu.
Janusz Gajos w filmie „Kler” Wojciecha Smarzowskiego, laureata Nagrody Specjalnej Jury.
Bartosz Mrozowski/Kler/Kino Świat

Janusz Gajos w filmie „Kler” Wojciecha Smarzowskiego, laureata Nagrody Specjalnej Jury.

Niech żyje wolność w polskim kinie – wznosił toast Jerzy Skolimowski, odbierając Platynowe Lwy za całokształt twórczości na gali zakończenia 43. Festiwalu Polskich Filmów Fabularnych w Gdyni. Istotnie, tej wolności filmowcy mieli dotąd sporo, stąd obawa, że już wkrótce może jej zabraknąć.

Argumentów, że ze swobodą wypowiedzi zaczyna być krucho, dostarczyła zresztą sama uroczystość w Teatrze Muzycznym, a właściwie jej ocenzurowana wersja emitowana z kilkudziesięciominutowym opóźnieniem w TVP Kultura.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj