Kultura

Charles i jego szarm

Charles Aznavour: uchodźca piosenki

Charles Aznavour Charles Aznavour David Rose/REX/Shutterstock / EAST NEWS
Aznavour był po prostu Francją – to pierwsze zdanie mowy na pogrzebie narodowym. Ale nim Francuzi przyjęli go za emblemat swojej kultury, był lekceważony i odepchnięty.
Aznavour (pierwszy z prawej) z Edith Piaf i Eddiem Constantine'em w telewizyjnym show, 1951 r.Keystone/Hulton Archive/Getty Images Aznavour (pierwszy z prawej) z Edith Piaf i Eddiem Constantine'em w telewizyjnym show, 1951 r.

Francuzi brali piosenki zmarłego niedawno Charlesa Aznavoura, ale nie zawsze jego samego. Był za niski (160 cm wzrostu), brzydki, miał drażniący głos, zbyt niewdzięczny na piosenki miłosne. Miał w swoim 94-letnim życiu 15-letni okres koncertów zagranicznych i prawie milczenia we Francji.

Był dzieckiem metysażu. To określenie, choć jest i w języku słownika polskiego, we Francji należy do wyrazów potocznych i oznacza mieszankę ras. Metysaż Aznavoura był wieloraki: etniczny, językowy, artystyczny.

Polityka 41.2018 (3181) z dnia 09.10.2018; Kultura; s. 86
Oryginalny tytuł tekstu: "Charles i jego szarm"

Czytaj także

Rynek

Ciemne strony zakupowego szaleństwa

Choć w te święta oszczędzać jeszcze nie będziemy, moda na zakupowe szaleństwa powoli się kończy. Na drodze rozpasanej konsumpcji stają coraz głośniej wyrażane obawy o przyszłość. Zarówno naszych portfeli, jak i naszej planety.

Cezary Kowanda
03.12.2019