Charles Aznavour: uchodźca piosenki

Charles i jego szarm
Aznavour był po prostu Francją – to pierwsze zdanie mowy na pogrzebie narodowym. Ale nim Francuzi przyjęli go za emblemat swojej kultury, był lekceważony i odepchnięty.
Charles Aznavour
David Rose/REX/Shutterstock/EAST NEWS

Charles Aznavour

Francuzi brali piosenki zmarłego niedawno Charlesa Aznavoura, ale nie zawsze jego samego. Był za niski (160 cm wzrostu), brzydki, miał drażniący głos, zbyt niewdzięczny na piosenki miłosne. Miał w swoim 94-letnim życiu 15-letni okres koncertów zagranicznych i prawie milczenia we Francji.

Był dzieckiem metysażu. To określenie, choć jest i w języku słownika polskiego, we Francji należy do wyrazów potocznych i oznacza mieszankę ras. Metysaż Aznavoura był wieloraki: etniczny, językowy, artystyczny.

Pełną treść tego i wszystkich innych artykułów z POLITYKI oraz wydań specjalnych otrzymasz wykupując dostęp do Polityki Cyfrowej.

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj