Mea pulpa
W wielkim stylu powróciła Agnieszka Frykowska. Odwiedziła studio „Dzień Dobry TVN”, gdzie opowiadała o nawróceniu i ewangelizowała.

• Już za miesiąc w serwisie Netflix ruszy nowy serial Agnieszki Holland pt. „1983”. Atak terrorystyczny w 1983 pogrzebał polskie nadzieje na wolność i zapobiegł rozpadowi ZSRR. To zarys fantastycznej fabuły. A żeby się przekonać, co będzie dalej, wystarczy włączyć TVP Info.

• Scenarzystka Ilona Łepkowska zaatakowała Małgorzatę Rozenek. Padły słowa „sztuczny twór” oraz „produkt medialny”. Przypomnę pani Ilonie kilku bohaterów „M jak miłość”, którzy okupowali okładki oraz umysły. Ich talent też odwiedzał rzadko, a i wpadał na krótko.

• Tylko świnie siedzą w kinie. Takim ładnym i historycznie obciążonym limerykiem opisał Tomasz Sakiewicz tych, którzy poszli obejrzeć film „Kler”. Ładne i przemyślane. Wojtek Smarzowski wspominał coś ostatnio o komedii. Może zekranizuje Sakiewicza.

• Bogdan Rymanowski zapytany o transfer z TVN do Polsatu odpowiedział: To jakby zapytać Ronaldo, dlaczego zmienił Real na Juventus. Ciekawe porównanie. W związku z nim życzę Bogdanowi, aby bardziej uważał, z kim się kiwa i w jakim klubie.

• Film „Kler” w pierwszy weekend obejrzało blisko milion widzów. To jest najlepszy wynik w historii po 1989 r. Kościół to w ogóle ciekawe zjawisko. Ostatnio córka przyjaciół przyniosła z religii informację: Asteroida spadła na dinozaury, bo uprawiały seks przedmałżeński.

• Kasia Tusk, znana córka wiadomo kogo, jest w ciąży. Gratulacje. Takie wiadomości mnie motywują. Czas na mnie. Choć przy moim pechu może być różnie. Raz dostałem propozycję zagrania w filmie erotycznym. Była to rola faceta, który wychodzi z domu i zostawia żonę samą.

• 9 mln widzów oglądało mecz polskich siatkarzy walczących o tytuł mistrzów świata. 8,4 mln oglądało mecz Polska-Japonia na ostatnim mundialu. Wielu widzów ciągle podziela filozofię debiutującego seksualnie prawiczka: nie liczy się styl, tylko uczestnictwo.

• Kanał TLC szykuje nowy program edukacyjny pt. „Korepetycje z seksu”. Znakomity pomysł. Sam czytałem w jednym z nowych podręczników dla dzieci, że jak partner w trakcie zbliżenia z żoną fantazjuje o innej kobiecie, to dziecko rodzi się homoseksualistą.

• Pisarz Andrzej Sapkowski domaga się od firmy CD Projekt kwoty 60 mln zł za eksploatację w grach komputerowych jego książek o Wiedźminie. Całość zarobiła blisko miliard złotych i autor chce iść do sądu. Czyli potwierdza się: gry komputerowe wywołują agresję i przemoc.

• Marcin Prokop ruszył w sieci z ciekawymi rozmowami pod tytułem „Z tymi, co się znają”. Cykl powstał przy pomocy Browaru Namysłów, gdzie kręcono całość. Widziałem. Fajne. Klarowne. Bez zbędnej piany i nadmiernej goryczy.

• Zbigniew Urbański wziął ślub. Wiele osób zadaje sobie pytanie, kim jest Zbigniew. Zbigniew jest byłym policjantem i byłym mężem Katarzyny Skrzyneckiej. Jak widać niektórzy nawet w nieszczęściu preferują zasadę – do trzech razy sztuka.

• W sieci pojawiła się reklama Radia TOK FM. Aktor stylizowany na prezydenta Andrzeja Dudę wygłasza sparafrazowany słynny już monolog: Proszę państwa, ja się uczę cały czas. Cenię tego pana. Zachowuje się jak laureat obu konkurencji w zabawie cukierek albo psikus.

• W wielkim stylu powróciła Agnieszka Frykowska. Odwiedziła studio „Dzień Dobry TVN”, gdzie opowiadała o nawróceniu i ewangelizowała. Prowadzący, delikatnie mówiąc, jej nie uwierzyli. Najgłośniej jednak dyskutowali ci, którzy, parafrazując oryginał – nie widzieli, a uwierzyli.

• Moja koleżanka z „Idola” i prawie oscarowa aktorka Joanna Kulig jest w ciąży. Gratulacje. Kiedyś trafiłem na forum, gdzie kobiety w ciąży opowiadały sobie o pierwszych objawach ciąży. Najpopularniejszym objawem było zniknięcie męża.

• Arek Milik, nasz reprezentant oraz zawodnik SSC Napoli został napadnięty we Włoszech przez dwóch zamaskowanych napastników. Zabrali mu wartego 20 tys. dol. rolexa i grozili pistoletem. Arek się nie bał, bo wiedział, że z jego szczęściem to na bank nie trafią.

• Anna Mucha dołączyła do obsady trzeciej części komedii „Kogel-mogel”. Gratulacje. Zagrać koło Katarzyny Łaniewskiej, naczelnej muzy PiS, to prawdziwy zaszczyt. To tyle. Nie lubię żartów politycznych. Ostatnio widziałem ich za dużo, wybranych na różne stanowiska.

Aktualności, komentarze

Poleć stronę

Zamknij
Facebook Twitter Google+ Wykop Poleć Skomentuj

Ta strona do poprawnego działania wymaga włączenia mechanizmu "ciasteczek" w przeglądarce.

Powrót na stronę główną