Kultura

Rozpusta z Proustem

Seria nowych przekładów klasyki

Boy-Żeleński nie kwapił się do przekładu Prousta. Udało się go w końcu namówić. Boy-Żeleński nie kwapił się do przekładu Prousta. Udało się go w końcu namówić. Getty Images
Mawia się, że „każde pokolenie powinno mieć swojego Prousta”. Dotąd mieliśmy tylko jednego, w przekładzie Boya z lat 30. ubiegłego wieku. Aż przyszły czasy, gdy wiele klasycznych książek tłumaczy się na nowo.
Boy-Żeleński traktował przekład Prousta bardzo swobodnie, ale był tłumaczem wybitnym.Wikipedia Boy-Żeleński traktował przekład Prousta bardzo swobodnie, ale był tłumaczem wybitnym.

Dawno nie było wśród nowości tyle klasyki. Wydawnictwo Officyna rozpoczyna edycję nowych przekładów Prousta, właśnie ukazał się tom pierwszy „W stronę Swanna” w przekładzie Krystyny Rodowskiej, jednocześnie wyszedł „Tajny agent” Josepha Conrada w nowym tłumaczeniu Macieja Świerkockiego. Niedawno dostaliśmy nowy przekład „Dołu” („Wykopu”) Płatonowa, „Don Kichota” Cervantesa, a nowe tłumaczenia „Mistrza i Małgorzaty” Bułhakowa gonią jedno za drugim.

Polityka 42.2018 (3182) z dnia 16.10.2018; Kultura; s. 88
Oryginalny tytuł tekstu: "Rozpusta z Proustem"

Czytaj także

Świat

NIEMCY: Berlin ciągnie do Moskwy

Osiem dekad po pakcie Ribbentrop-Mołotow w Niemczech rośnie presja na kolejną odwilż w relacjach z Rosją. Działania polskiego rządu raczej nie studzą tego zapału.

Adam Krzemiński
02.09.2019