Kultura

Nie oddawajmy utopii łobuzom

Prof. Jerzy Jarniewicz o pokoleniu dzieci kwiatów

Woodstock, 1969 r. Woodstock, 1969 r. StillPhoto Collection/Sunshine/Retna Pictures / PAP
Założenie, że to, co dziś uważamy za niemożliwe, będzie niemożliwe jutro, jest zaproszeniem do stagnacji – mówi prof. Jerzy Jarniewicz, anglista, krytyk literacki, tłumacz i poeta, autor książki „Bunt wizjonerów”.
Jerzy JarniewiczMarcin Stępień/Agencja Gazeta Jerzy Jarniewicz

MIROSŁAW PĘCZAK: – Niebawem ukaże się twoja kolejna książka „Bunt wizjonerów”. Okazja do powrotu do tematyki kontrkultury jest jasna – półwiecze końca dekady naznaczonej tak symbolicznymi wydarzeniami, jak choćby festiwal na farmie hodowcy bydła Maksa Yasgura, czyli legendarny Woodstock. Zacznijmy od sumarycznej oceny tamtej dekady. Czy lata 60. to mit, czy faktycznie najważniejsza dekada w historii kultury popularnej?
JERZY JARNIEWICZ: – Nie mam wątpliwości, że była to najważniejsza dekada w historii kultury popularnej, zresztą nie tylko popularnej.

Polityka 13.2019 (3204) z dnia 26.03.2019; Kultura; s. 84
Oryginalny tytuł tekstu: "Nie oddawajmy utopii łobuzom"
Reklama

Czytaj także

Ludzie i style

Wszechobecny Krzysztof Stanowski. Jak wyjaśnić ten fenomen?

Wyrósł najwyraźniej na pierwszego dziennikarza w Polsce, którego koniecznie trzeba przekonać do swoich racji. Bo można się ze Stanowskim nie zgadzać, ale „trzeba go szanować”.

Katarzyna Czajka-Kominiarczuk
13.06.2021