Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Jak zostać Kasandrą

Strategia Houellebecqa

Od początku kariery Houellebecqa trwają nieustanne dyskusje, czy poglądy bohaterów można przypisywać pisarzowi. Od początku kariery Houellebecqa trwają nieustanne dyskusje, czy poglądy bohaterów można przypisywać pisarzowi. Philippe Matsas/Opale/Leemage / EAST NEWS
„Serotonina” Michela Houellebecqa pokazuje, jak z surowców wtórnych użytych w poprzednich książkach stworzyć powieść, która będzie dokładnie trafiała w gusta czytelników. To idealne wyczucie rynku, ale ze szkodą dla literatury.
Strategia Houellebecqa polega na balansowaniu na granicy prowokacji.Andreu Dalmau/EFE/Forum Strategia Houellebecqa polega na balansowaniu na granicy prowokacji.

Michel Houellebecq z prowokatora i enfant terrible literatury francuskiej zamienił się w bożyszcze i pupilka mediów. Styczniowa premiera „Serotoniny” została obwołana we Francji wydarzeniem o znaczeniu narodowym i zbiegła się z wręczeniem mu przez prezydenta Macrona Legii Honorowej. Po dwóch tygodniach sprzedało się ponad 400 tys. egzemplarzy (poprzednią powieść „Uległość” kupiło 800 tys. Francuzów i Francuzek).

Premiera tym razem nie miała w tle żadnego skandalu – tylko cichy ślub Houellebecqa. Na weselu, jak wytropił Marek Bieńczyk, Paweł Pawlikowski zaśpiewał piosenkę Joego Dassina „Et si tu n’existais pas”. Sam Houellebecq nie zniknął, jak to się zdarzyło przy okazji premiery „Mapy i terytorium”. A sposoby promocji jego książek bywały rozmaite – na przykład przy okazji publikacji „Możliwości wyspy” wydawca rozesłał egzemplarze przedpremierowe tylko do zaprzyjaźnionych recenzentów, licząc na dobre recenzje i Nagrodę Goncourtów. Dobrych recenzji było mało, a nagrody też nie dostał. Promocja „Uległości” również była przemyślana: książkę otrzymał prezydent Hollande i pani minister kultury, a oboje wypowiedzieli tylko kilka górnolotnych frazesów o tym, jak to Francja musi bronić swoich wartości. Książkę dostała też jedna z bohaterek – Marine Le Pen, która pochwaliła pomysł lewicowo-islamskiego porozumienia. Wszystko toczyło się przewidywalnym torem. Aż do dnia premiery, kiedy zamaskowani terroryści wkroczyli do redakcji satyrycznego pisma „Charlie Hebdo” i zabili 12 osób. Impreza promocyjna książki została odwołana, a pisarz wyjechał z Paryża. Tym razem, przy okazji „Serotoniny”, Houellebecq zapowiedział tylko, że nie będzie udzielać wywiadów.

Polityka 19.2019 (3209) z dnia 07.05.2019; Kultura; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Jak zostać Kasandrą"
Reklama