Kultura

Obraz nędzy i bogaczy

Spadkobiercy artystów

Gdy pojawia się kasa, kończą się sentymenty. Gdy pojawia się kasa, kończą się sentymenty. Adela Podgórska
Rosnące sumy, za jakie sprzedawane są w Polsce dzieła sztuki na rynku wtórnym, zwróciły uwagę na drobny odsetek, który należy się artyście lub jego spadkobiercom.
Ci, którzy muszą płacić, mają o droit de suite jak najgorszą opinię.Adela Podgórska Ci, którzy muszą płacić, mają o droit de suite jak najgorszą opinię.

Artyści zawsze z nieufnością przyglądali się tym, którzy handlowali ich sztuką. I oto pojawił się kolejny powód, by ową nieufność wzmocnić: niewinnie, a nawet wdzięcznie brzmiący francuski termin droit de suite (prawo następstwa). Za rok minie sto lat, od kiedy użyto go po raz pierwszy. Wtedy to sprzedano obraz Jeana-Françoisa Milleta „L’Angélus”. Osiągnął bardzo wysoką cenę w momencie, gdy rodzina nieżyjącego już artysty wegetowała w skrajnym ubóstwie.

Polityka 41.2019 (3231) z dnia 08.10.2019; Kultura; s. 96
Oryginalny tytuł tekstu: "Obraz nędzy i bogaczy"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020