Kultura

Krwiści artyści

Włoski barok bardzo współczesny

Caravaggio. „Dawid z głową Goliata”, ok. 1600–01 r. Caravaggio. „Dawid z głową Goliata”, ok. 1600–01 r. KHM – Museumsverband
Dzieła Caravaggia i Berniniego pokazują, że włoski barok może być wręcz stworzony dla dzisiejszej wrażliwości i współczesnych emocjonalnych potrzeb.
Caravaggio. „Madonna Różańcowa”, ok. 1601–03 r.KHM – Museumsverband Caravaggio. „Madonna Różańcowa”, ok. 1601–03 r.

Co jakiś czas zdarza się, że wielkie muzea przygotowują ekspozycje, których bohaterami czynią pary artystów. W ten sposób objawiali się publiczności van Gogh i Gauguin, Picasso i Matisse, Rembrandt i Rubens czy Bacon i Freud. Na ogół chodziło o pokazanie artystycznych pokrewieństw i wzajemnych wpływów, ale zawsze gdzieś w podtekście była zawarta nuta rywalizacji; widz miał ocenić, kogo bardziej ceni, szanuje i podziwia, który z mistrzów lepiej malował portrety, a który – martwą naturę. Tym razem o konkurencji mowy nie ma, bo konfrontować malarstwo z rzeźbą, to jak zastanawiać się, czy smaczniejsza jest pizza czy tiramisu.

Polityka 51.2019 (3241) z dnia 17.12.2019; Kultura; s. 132
Oryginalny tytuł tekstu: "Krwiści artyści"
Reklama

Czytaj także

Społeczeństwo

Chłopcy 30+, czyli faceci jak dzieci

Psychologowie alarmują: to już epidemia. Pokolenie 20-, 30-, a nawet 40-latków nie chce dorosnąć.

Agnieszka Sowa
12.07.2016