Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Gdybym nazwał to, w co wierzę, już bym skłamał

Bartosz Bielenia o walce o wartości i tym, czego szuka w aktorstwie

Bartosz Bielenia Bartosz Bielenia Leszek Zych / Polityka
Rozmowa z Bartoszem Bielenią, laureatem Paszportu POLITYKI za rolę fałszywego księdza w „Bożym Ciele”.
Polityka

JANUSZ WRÓBLEWSKI: – Zacznijmy od drobiazgu, czyli naklejenia znaczka LGBT na gali wręczenia Paszportów POLITYKI.
BARTOSZ BIELENIA: – Wyraziłem swoje poparcie dla tych środowisk. Chciałem pokazać, że jesteśmy razem. Ceremonia była idealnym miejscem, żeby przypomnieć, że miłość nie wyklucza.

Często zdarza się panu brać udział w protestach społecznych?
Biorę udział w przeróżnych manifestacjach. Ostatnio najważniejsze były dla mnie wydarzenia związane z ochroną środowiska, marsze klimatyczne. Ale też pierwszy Marsz Równości w moim rodzinnym mieście pod hasłem „Białystok domem dla wszystkich”, na którym niestety nie mogłem być. Organizowali go moi znajomi. Gdy usłyszałem, ile osób zostało pobitych przez kiboli, miałem ogromne poczucie winy, że mnie tam zabrakło.

Inni artyści też się angażują i przykładają wagę do walki o wartości. Pan to traktuje jako swoją powinność?
Nie. Obecność znanych nazwisk na manifestacjach jest tak samo naturalna jak ludzi anonimowych. Udział celebrytów oznacza większe medialne nagłośnienie, ale to nie powinno decydować o słuszności czy randze protestów.

Chodzi o spokój własnego sumienia czy bardziej o sprawę?
Robię to dla siebie i dla innych. Chodzi o wspólnotę i dialog. Jednocześnie mam problem z marszami politycznymi, ponieważ nie widzę w nich przestrzeni na dialog. Atmosfera, jaka tam panuje, sprzyja polaryzacji stanowisk. A krzycząc na kogoś, nie dotrę do niego. „Nie zgadzam się, lecz rozumiem, dlaczego myślisz inaczej” – tego mi brakuje.

Nie martwi pana, że na pracę aktorów, którzy tak jak pan angażują się w działalność społeczną, patrzy się przez pryzmat wygłaszanych przez nich poglądów?

Polityka 5.2020 (3246) z dnia 28.01.2020; Kultura; s. 85
Oryginalny tytuł tekstu: "Gdybym nazwał to, w co wierzę, już bym skłamał"
Reklama