Kultura

Mór spod piór

Jak kultura czerpie z epidemii

Pieter Bruegel (starszy), „Triumf śmierci”, 1562 r. Pieter Bruegel (starszy), „Triumf śmierci”, 1562 r. Alamy / BEW
Epidemie od stuleci fascynują twórców kultury: od Boccaccia po współczesne inwazje zombie i Deana Koontza, który dzięki książce sprzed lat stał się dziś jednym z bohaterów mediów.
Michael Wolgemut, „Taniec śmierci”, 1493 r.Alamy/BEW Michael Wolgemut, „Taniec śmierci”, 1493 r.

Nazwali ją Wuhan-400, ponieważ została wynaleziona w laboratorium RDNA mieszczącym się w pobliżu miasta Wuhan i była to czterechsetna odmiana zdolnego do życia wirusa stworzona w ich centrum badawczym. Wuhan-400 jest bronią doskonałą. (…) Większość umiera w ciągu pierwszych 12 godzin. To gorsze niż wirus ebola w Afryce – bez porównania gorsze. Skuteczność Wuhanu-400 jest stuprocentowa. Nikt zakażony nie ma szansy przeżyć. Chińczycy wypróbowali go na Bóg wie ilu politycznych więźniach i nie znaleźli antyciał czy antybiotyków, które by go zwalczały”.

Polityka 11.2020 (3252) z dnia 10.03.2020; Kultura; s. 76
Oryginalny tytuł tekstu: "Mór spod piór"

Czytaj także

Nauka

Skąd dramatyczne wahania liczby infekcji covid-19?

Czym tłumaczyć gwałtowny spadek raportowanych zakażeń koronawirusem? Rozmawiamy z dr. Franciszkiem Rakowskim z ICM, który modeluje przebieg pandemii od samego jej początku.

Karol Jałochowski
26.11.2020