Osoby czytające wydania polityki

Wiarygodność w czasach niepewności

Wypróbuj za 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Daleko mi do celebryty

Rozmowa z Jakubem Józefem Orlińskim, śpiewakiem, laureatem paszportu POLITYKI

Zdjęcie promujące debiutancką solową płytę „Anima sacra”. Zdjęcie promujące debiutancką solową płytę „Anima sacra”. Michael Sharkey
Chcę zainteresować ludzi, którzy nigdy nie poszli na koncert muzyki klasycznej, nigdy nie widzieli opery – mówi Jakub Józef Orliński, laureat Paszportu POLITYKI w dziedzinie muzyki poważnej.
Polityka

DOROTA SZWARCMAN: – Polscy śpiewacy od lat odnoszą sukcesy na scenach światowych. Pan reprezentuje kolejne młode pokolenie. Co nowego do świata operowego wnoszą młodzi?
JAKUB JÓZEF ORLIŃSKI: – Myślę, że w ostatnich dwóch dekadach wraz z rozwojem technologii do świata opery zawitało sporo nowości, wnoszonych nie tylko przez młodych śpiewaków, ale też reżyserów, scenografów, dyrygentów czy dyrektorów teatrów. Świat się zmienia, a opera wraz z nim. Śpiewaków na dobrym poziomie jest sporo, konkurencja jest duża. Dlatego młodzi wykazują wiele kreatywności i otwartości na różnorakie pomysły reżyserów. Są bardzo plastyczni i profesjonalni, a to przynosi niesamowite efekty na scenie. Nie mogę tutaj nie wspomnieć Akademii Operowej przy Teatrze Wielkim – Operze Narodowej, dzięki której mamy szanse zobaczyć spektakularne sukcesy młodych, znakomicie przygotowanych do zawodu śpiewaków, jak Andrzej Filończyk, Alina Adamski, Krzysztof Bączyk, Adriana Ferfecka, Mikołaj Trąbka czy Hubert Zapiór, i pianistów, jak Michał Biel, Mariusz Kłubczuk, Ewa Danilewska.

Jedną z nowości jest rola mediów społecznościowych. Piotr Beczała czy Mariusz Kwiecień to jeszcze pokolenie Facebooka, i to prowadzonego przez współpracujące osoby czy grupy fanów. Pana pokolenie to już raczej Instagram…
Uważam, że wizerunek jest bardzo ważny, ale istnienie na portalach społecznościowych nie jest konieczne. Wielu śpiewaków nie prowadzi profilu na Facebooku czy Instagramie, a ich kariery mają się świetnie. Z drugiej strony myślę, że to bardzo pomaga w docieraniu do nowych grup ludzi, którzy być może zainteresują się dzięki temu muzyką klasyczną. Sam zajmuję się moim profilem na Instagramie. Lubię to.

Jak wiele czasu pan na to poświęca?

Polityka 11.2020 (3252) z dnia 10.03.2020; Kultura; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Daleko mi do celebryty"
Reklama