Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kultura

Łańcuszki snobizmu

Wirtualny snobizm

W XXI w. nikt już nie wie, co jest fajne. W XXI w. nikt już nie wie, co jest fajne. Mirosław Gryń / Polityka
Półka z książkami widoczna w czasie telekonferencji nie wystarczy – obecność w mediach społecznościowych stała się czymś w rodzaju gry komputerowej. Wygrywają ci, którzy potrafią się najlepiej zaprezentować.
Książki są cool, a nawet sexy. Doskonale sprawdzają się jako gadżet na Instagramie.Mirosław Gryń/Polityka Książki są cool, a nawet sexy. Doskonale sprawdzają się jako gadżet na Instagramie.

Dawne cyfrowe marzenie – egalitarny internet – w zasadzie się spełniło. Tyle że sieci społecznościowe nie tylko nie wyrugowały podziałów klasowych, ale sprawiły, że pojawiły się nowe przejawy wirtualnego snobizmu. W zeszłym roku duńska grupa popowa Alphabeat wróciła po sześciu latach przerwy z piosenką pod tytułem „I don’t know what’s cool anymore” („Już nie wiem, co jest cool”). Urodzony w 1985 r. podmiot liryczny rozpacza, że nie nadąża za współczesnymi trendami i w przeciwieństwie do „fajnych dzieciaków” nie ma pojęcia, co teraz jest cool.

Polityka 24.2020 (3265) z dnia 08.06.2020; Kultura; s. 90
Oryginalny tytuł tekstu: "Łańcuszki snobizmu"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >