Kultura

Ż-art

Czy satyra może być śmieszna

Kadr z filmu „W każdym żarcie jest odrobina żartu” w reżyserii Jany Shostak, 2020 r. Kadr z filmu „W każdym żarcie jest odrobina żartu” w reżyserii Jany Shostak, 2020 r. Jana Shostak i Jakub Jasiukiewicz
W CSW Zamek Ujazdowski w Warszawie otwarto wystawę, która, sądząc po tytule („Żarty żartami”), powinna być zabawna, a nie jest. Cóż, sztuka współczesna potrafi wszystko skomplikować.
Sachiko Kazama, „Ziemski Pawilon Bąka” (Dziewczyny z kabiny), 2010 r.Sachiko Kazama & MUJIN-TO Production Sachiko Kazama, „Ziemski Pawilon Bąka” (Dziewczyny z kabiny), 2010 r.

W przewodniku po wystawie jej kuratorzy, czyli grupa Slavs and Tatars, zapewniają, że „cyfrowy wiek stworzył doskonałe warunki dla satyry”. I trudno z ową diagnozą polemizować. By przekonać się o skali zjawiska, wystarczy choć pobieżnie włączyć strumień internetowego humoru, który gromadzą takie serwisy, jak Wykop, Demotywatory, Redmik czy Fabrykamemów. Zajrzeć na stronę Sztucznych Fiołków lub ASZdziennika. Podziwiać zabawy z dawnym malarstwem w ramach odświeżonej formuły tableau vivant.

Polityka 27.2020 (3268) z dnia 30.06.2020; Kultura; s. 70
Oryginalny tytuł tekstu: "Ż-art"

Czytaj także

Żyjmy Lepiej

Dziesięć tysięcy kroków

Chodźmy chodzić, maszerować z kijami i biegać. Plan minimum to dziesięć tysięcy kroków dziennie. Można też zwiększyć obroty, ale trzeba to robić z głową.

Marcin Piątek
28.07.2020