Kultura

Cześć dziadersom

Kawiarnia literacka: Michał R. Wiśniewski

Mnie dziaders kojarzy się nie tyle z wiekiem, co z dziadostwem.

Cień dziadersa zawisł nad Polską. Największy koszmar bohatera powieści science fiction: okazuje się, że sam jest robotem albo obcym, zupełnie nie zdając sobie z tego faktu sprawy. Detektyw, który szuka przestępcy, na końcu odkrywa, że śledził samego siebie. Jesteśmy ślepi na to, że jesteśmy częścią problemu. Żyjąc w kulturze, systemie, cywilizacji, w której pewne elementy są odwieczne i przezroczyste, nie mamy nawet narzędzi, żeby to stwierdzić. Dopiero w konfrontacji z innym, ze zmianami, z oskarżycielskim palcem wyciągniętym w naszą stronę – jak to?

Polityka 48.2020 (3289) z dnia 24.11.2020; Kultura; s. 79
Oryginalny tytuł tekstu: "Cześć dziadersom"
Reklama

Czytaj także

Historia

Wojna secesyjna: arystokrata Lee kontra łachmyta Grant

150 lat temu skończyła się wojna secesyjna. Armiami stron dowodzili generałowie Robert Edward Lee i Ulisses Grant. Reprezentowali dwie bardzo odmienne wersje sukcesu z amerykańskiego snu.

Grzegorz Mathea
14.04.2015