Kultura

Uszkodzone święta

Kawiarnia literacka: Renata Lis

Rok 2020 od początku wyglądał podejrzanie. Dwa zera i dwie dwójki – ni to symetryzm, ni to bliźniactwo.

Amerykański magazyn „Time”, medium bądź co bądź opiniotwórcze, nazwał mijający rok najgorszym w historii, a to oznacza, że cieszyć się z końca 2020 wolno już oficjalnie – razem z całym światem. Gdybym prowadziła dziennik, 1 stycznia 2021 r. zapisałabym to samo, co Iwan Bunin w 1918 r.: „Dobiegł końca ten przeklęty rok”. Co prawda Buninowi końcówkę 1917 r. spaskudziła rewolucja październikowa, wydarzenie monumentalne, podczas gdy finał naszego 2020 jest trywialny jak tylko życie w późnym kapitalizmie być potrafi: najpierw w eterze zagościły reklamy medykamentów na świąteczne wzdęcia, potem Marian i Barbara w pełnym reżimie sanitarnym ruszyli do ulubionej sieciówki z elektroniką, i tylko patrzeć, jak w naszych mieszkaniach-izolatkach smętnie strzelą korki od szampana.

Polityka 1/2.2021 (3294) z dnia 29.12.2020; Kultura; s. 117
Oryginalny tytuł tekstu: "Uszkodzone święta"
Reklama

Czytaj także

Kultura

„Zielony rycerz. Green Knight”: filmowy powrót do mitycznej Brytanii

W filmie „Zielony rycerz. Green Knight” Davida Lowery’ego oglądamy Króla Artura i jego rycerzy Okrągłego Stołu. Znowu. Co takiego tkwi w legendach arturiańskich, że współczesna kultura regularnie do nich wraca?

Marcin Zwierzchowski
27.07.2021