Kultura

Mama z plastiku

Kawiarnia literacka: Julia Fiedorczuk

Kobieta jest zabawką (Nietzsche). Kobieta nie jest na serio. Kobieta może nawet nie całkiem istnieje (Lacan). Cokolwiek by robiła i mówiła, jest to zawsze trochę zabawne, niepoważne i nierzeczywiste.

A pamiętają państwo długą, klimatyczną scenę na początku pierwszej części „Obcego” Ridleya Scotta? Przypomnę: statek kosmiczny Nostromo powraca na Ziemię z komercyjnej ekspedycji z siódemką ludzkich pasażerów na pokładzie i ósmym – obcym – o którego istnieniu na razie nie wiemy. Zanim jednak zobaczymy ludzi i nieludzi, kamera prowadzi nas w głąb „matki”, jak mówi o statku załoga, poprzez ciemne, ciasne korytarze kojarzące się od biedy z intymnymi zakamarkami kobiecego ciała.

Polityka 9.2021 (3301) z dnia 23.02.2021; Kultura; s. 77
Oryginalny tytuł tekstu: "Mama z plastiku"

Czytaj także

Pomocnik Historyczny

56. Czy tzw. żołnierze wyklęci są powodem do dumy?

Rafał Wnuk
10.07.2018