Kultura

Galeria obrazy

Jak media społecznościowe cenzurują sztukę

„Początek świata”, dosadny obraz Gustave’a Courbeta z 1866 r. „Początek świata”, dosadny obraz Gustave’a Courbeta z 1866 r. Ian G Dagnall/Alamy Stock Photo / BEW
Cenzorskie zapędy serwisów społecznościowych rodzą pytanie, czy są odpowiednim miejscem do prezentowania sztuki. I czy sztuka może istnieć poza kontekstem galerii czy muzeum.
„Burning Bright (Lick)” Isabel Samaras, artystki mieszającej w swojej sztuce motywy erotyczne, zwierzęce i popkulturowe.Isabel Samaras/Jerry Saltz/Twitter „Burning Bright (Lick)” Isabel Samaras, artystki mieszającej w swojej sztuce motywy erotyczne, zwierzęce i popkulturowe.

Kiedy platforma społecznościowa Twitter zablokowała konto (szczęśliwie byłego) prezydenta Trumpa, pokazało to dobitnie, kto dziś ma władzę. Prywatne korporacje stworzyły dominującą przestrzeń wymiany komunikatów. O tym, co w nich wolno użytkownikom, decydują mętne regulaminy oraz półautomatyczna moderacja, która – jak się nieraz okazywało – niezbyt lubi „nieprzyzwoitą” sztukę.

Problem z treściami zamieszczanymi przez użytkowników jest stary jak media społecznościowe; jego świadomość przybrała na sile w ostatnich, niespokojnych czasach.

Polityka 13.2021 (3305) z dnia 23.03.2021; Kultura; s. 82
Oryginalny tytuł tekstu: "Galeria obrazy"
Reklama

Czytaj także

Świat

PiS wprowadza „ruski ład”? Polska spiera się z UE, Kreml klaszcze

„Ruski ład” w Polsce to scenariusz, któremu Kreml kibicuje od lat. Zresztą do tej pory prognozy Rosjan sprawdzają się co do joty. Co to oznacza? Że Polska z Unii formalnie wprawdzie nie wystąpi, ale osunie się na jej peryferie.

Agnieszka Bryc
22.07.2021