Miej własną politykę.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 9,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

Zatroskane arabeski

Zatroskane arabeski. Trudne kariery tureckich piosenkarek

Okładka autorskiej kompilacji Bincewicz poświęconej piosenkarkom tureckim. Okładka autorskiej kompilacji Bincewicz poświęconej piosenkarkom tureckim. Archiwum Kornelii Binicewicz
Było ekscytująco, ale i wyboiście – opowiada Kornelia Binicewicz, która odkrywa przed światem turecki pop i pokazuje trudną historię kobiet, bohaterek tamtejszego biznesu muzycznego.
EsmerayArchiwum Kornelii Binicewicz Esmeray

KATARZYNA JAROCH: – Jest pani pionierką w badaniach nad życiem i muzyką tureckich piosenkarek drugiej połowy XX w. Trzeba było polskiej didżejki, żeby porządnie zająć się tym tematem?
KORNELIA BINICEWICZ: – Moja perspektywa na muzykę turecką jest nowatorska. Nie spotkałam nikogo, kto zajmowałby się wyłącznie muzyką tureckich kobiet, choć poznałam ludzi, którzy kolekcjonują i grają turecką muzykę vintage z lat 70. i 80. Oczywiście w perspektywie całego świata jest kilka świetnych kolekcjonerek czy kuratorek, które zajmują się tym tematem, grają kobiecy pop z poprzednich dekad, wydają płyty, np.

Polityka 15.2021 (3307) z dnia 06.04.2021; Kultura; s. 74
Oryginalny tytuł tekstu: "Zatroskane arabeski"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Subskrybuję

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >