Kultura

To się pamięta

Kawiarnia literacka: Krzysztof Siwczyk

Do poezji przykładał miary artystycznego wyrafinowania i intelektualnej głębi, a przy okazji był chodzącą encyklopedią.

Kolejny rok pandemii, poza oczywistym zmęczeniem materiału ludzkiego i coraz większym gniewem społecznym, przynosi też dziwny rodzaj normalizacji śmierci. Parafrazując Tadeusza Różewicza, można powiedzieć, że trwa nasza mała stabilizacja śmierci, która wyraża się w krzywej rosnącej lub malejącej kolejnych fal zakażeń koronawirusem i powiązanych z nim zgonów. Ginie w medialnym obrazie pandemii horyzont indywidualnych tragedii, które w przerażający sposób uzgadniają się z ogólną, śmiertelną tendencją, za którą nie nadążają refleksje o utracie ludzi.

Polityka 16.2021 (3308) z dnia 13.04.2021; Kultura; s. 69
Oryginalny tytuł tekstu: "To się pamięta"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Rafał Wojaczek pod gwiazdą rozpaczną

Swego czasu stał się idolem i do dziś rozbudza namiętności wśród czytelników. Spośród wielu młodo zmarłych literackich straceńców i nadwrażliwców może jeszcze Halina Poświatowska wywołuje czytelnicze emocje. Blednie za to mit Edwarda Stachury, mało kto wraca do wierszy Andrzeja Bursy czy prozy Marka Hłaski. Dlaczego jedne literackie legendy trwają, inne zdają się rozwiewać?

Mirosław Pęczak
08.12.2001