Kultura

Nowa dawna kolekcja

Recenzja wystawy: „Malarstwo holenderskie i flamandzkie z kolekcji ERGO Hestii”

Barent Fabritius, Izmael, 1650-1673 r. Barent Fabritius, Izmael, 1650-1673 r. ERGO Hestia
Silna dawka świetnego warsztatowo i bogatego w wątki malarstwa, które współtworzyło jeden z najbardziej niezwykłych fenomenów artystycznych w europejskiej historii sztuki.

Podtytuł wystawy sporo już wyjaśnia. Ale kilka faktów warto dodać. Otóż kolekcja, prezentowana publicznie po raz pierwszy, jest w skali kraju unikatowa. Wprawdzie można by się doliczyć kilku rodzimych korporacyjnych zbiorów sztuki, ale wszystkie one skupiają się na sztuce nowoczesnej. Zresztą także na świecie firmowe gromadzenie dawnego malarstwa zdarza się bardzo rzadko. Ergo Hestia zaczęła przygodę z Holendrami w 2008 r., czyli stosunkowo niedawno. Dlatego nie jest to może kolekcja bardzo rozległa i z oczywistych względów brakuje w niej nazwisk, które najbardziej elektryzują, jak Rembrandt, Vermeer czy Hals.

Różne spojrzenia. Malarstwo holenderskie i flamandzkie z kolekcji ERGO Hestii, Muzeum Narodowe w Warszawie, do 25 lipca

Polityka 20.2021 (3312) z dnia 11.05.2021; Afisz. Premiery; s. 75
Oryginalny tytuł tekstu: "Nowa dawna kolekcja"
Reklama

Czytaj także

Świat

Wielka Brytania była liderem szczepień. Więc co poszło nie tak?

Chociaż szczepi się rekordowo wielu młodych i rozważane jest wprowadzenie nakazu kłucia pracowników domów opieki, to wirus nie ustępuje. Wariant delta się szerzy, a Boris Johnson znów jest w ogniu krytyki.

Mateusz Mazzini
19.06.2021