Kultura

Myśmy się razem wychowali

„Polański, Horowitz. Hometown”: konfrontacja z przeszłością i pamięcią

Ryszard Horowitz i Roman Polański. Ryszard Horowitz i Roman Polański. Robert Słuszniak
W dokumencie „Polański, Horowitz. Hometown”, który otwiera 61. edycję Krakowskiego Festiwalu Filmowego, Roman Polański i Ryszard Horowitz wspominają okupację. To ciekawy, lecz daleki od wybitności reportaż o konfrontacji z pamięcią.
Siłą i wartością filmu jest sama obecność dwóch wiekowych panów, którzy pierwszy raz od 60 lat razem odbywają wspólną podróż sentymentalną po zaułkach rodzinnego Krakowa.Robert Słuszniak krk film/materiały prasowe Siłą i wartością filmu jest sama obecność dwóch wiekowych panów, którzy pierwszy raz od 60 lat razem odbywają wspólną podróż sentymentalną po zaułkach rodzinnego Krakowa.

Informacji na temat wojennych losów obu artystów było do tej pory niewiele. Z bolesnych doświadczeń ich wczesnej młodości niewielu zdawało sobie sprawę. Dziennikarze nie pytali. A jeśli, to z ich strony chęci do podjęcia rozmowy i tak nie było. Dopiero „Pianista”, najbardziej osobiste dzieło w karierze Romana Polańskiego, uświadomił wagę tamtych wydarzeń. Wtedy przypomniano sobie, że cały ten okupacyjny koszmar reżyser już dawno opisał w autobiografii „Roman by Polański” (pierwsze krajowe wydanie ukazało się w 1989 r.

Polityka 22.2021 (3314) z dnia 25.05.2021; Kultura; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Myśmy się razem wychowali"
Reklama

Czytaj także

Kultura

Polonia jest taka jak my. Ewa Winnicka opowiada o polskim Greenpoincie

Mnie ten temat dlatego tak bardzo pociąga, że zmusza do zastanowienia, co to znaczy być w ogóle Polakiem – mówi Ewa Winnicka, autorka książki „Greenpoint. Kroniki Małej Polski”.

Janusz Wróblewski
16.06.2021