Kultura

O łamaniu dzieci

Kawiarnia literacka: Renata Lis

Naczelną zasadę pisowskiej edukacji najlepiej wyraża formuła, której pewna prawicowa dama użyła kiedyś w rozmowie ze mną, myśląc o swoim wnuku: „Dziecko trzeba złamać”.

Urodziłam się trzy miesiące przed końcem panowania Gomułki, więc w tryby szkół państwowych wpadłam na tyle późno, że ominęły mnie obowiązkowe pogadanki o marksizmie-leninizmie, zajęcia z ekonomii politycznej czy studium wojskowe. W moich czasach ideowy profil publicznego kształcenia był wypadkową martyrologii narodu szlacheckiego i traumatyzujących nowelek o zmarnowanym talencie pastuszka. Owszem, w podręcznikach do historii i polskiego nie brakowało białych plam, ale przy pomocy nauczycieli i rodziców można je było zapełnić bez większego trudu.

Polityka 27.2021 (3319) z dnia 29.06.2021; Kultura; s. 87
Oryginalny tytuł tekstu: "O łamaniu dzieci"
Reklama

Czytaj także

Fotoreportaże

Urok małych liczb. Najlepsze polskie apartamentowce

Zamiast balkonów na długość stopy i niedoświetlonych parapetów są szerokie tarasy i wielkie okna, zamiast anonimowości – przestrzenie, które sprzyjają spotkaniom z sąsiadami. Najlepsze polskie apartamentowce mają mało mieszkań, wyjątkową architekturę i położenie. Niestety, kameralne wciąż znaczy rzadkie i ekskluzywne.

Marta Polny
28.09.2021