Piszemy o wszystkim, co ważne

Codziennie coś nowego. Bądź w centrum wydarzeń.

Subskrybuj
Kultura

Znikający punkt

Latarnie morskie – odwieczna fascynacja artystów

Robert Pattinson i Willem Dafoe w horrorze „Lighthouse”. Robert Pattinson i Willem Dafoe w horrorze „Lighthouse”. BEW
Choć niemal wszystkie latarnie morskie są dziś zautomatyzowane, nie przestają fascynować pisarzy, malarzy i filmowców – jako symbole samotności i oddalenia.
Latarnie obrastają mitami i legendami: o tych, którzy zaginęli bez śladu, tych, którzy poświęcili życie, by ratować rozbitków, i tych, którzy w zderzeniu z żywiołem postradali zmysły.BEW Latarnie obrastają mitami i legendami: o tych, którzy zaginęli bez śladu, tych, którzy poświęcili życie, by ratować rozbitków, i tych, którzy w zderzeniu z żywiołem postradali zmysły.

Znane są od czasów starożytnych. Najsłynniejsza z nich, zbudowana na wysepce Faros w delcie Nilu, była zaliczana do siedmiu cudów świata, a jej pozostałości spoczywają w głębinach Morza Śródziemnego u wybrzeży Aleksandrii. Do dziś w A Coruńii stoi wzniesiona w I wieku n.e. Wieża Herkulesa, zaś nad irlandzkim półwyspem Hook czuwa latarnia zbudowana w pierwszych dekadach XIII w. Pod koniec XVII w. latarnie zaczęły powstawać na najbardziej odległych krańcach świata, wskazując drogę okrętom, oświetlając ukryte pod falami rafy i skały, dając nadzieję zagubionym na morzu.

Polityka 51.2021 (3343) z dnia 14.12.2021; Kultura; s. 80
Oryginalny tytuł tekstu: "Znikający punkt"
Reklama
Ilustracja. Osoby czytające Politykę na różnych nośnikach.

Dołącz do nas!

Będziesz mógł czytać wszystkie teksty autorów „Polityki”.

Dołączam

Jesteś już prenumeratorem?

Zaloguj się >