Osoby czytające wydania polityki

„Polityka” - prezent, który cieszy cały rok.

Pierwszy miesiąc prenumeraty tylko 11,90 zł!

Subskrybuj
Kultura

10 centymetrów zamieszania

10 centymetrów zamieszania. Czy „Sukienka” zdobędzie Oscara?

Anna Dzieduszycka i Tadeusz Łysiak Anna Dzieduszycka i Tadeusz Łysiak Michał Sierszak
Rozmowa z Tadeuszem Łysiakiem i Anną Dzieduszycką, reżyserem i odtwórczynią głównej roli w nominowanym do Oscara filmie „Sukienka”.
„Plakat Maksa Bereskiego do filmu jest prosty, ale jednocześnie wieloznaczny. Każdy detal dopowiada historię. Zwykła szpilka wbita w manekin robi opowieść”.materiały prasowe „Plakat Maksa Bereskiego do filmu jest prosty, ale jednocześnie wieloznaczny. Każdy detal dopowiada historię. Zwykła szpilka wbita w manekin robi opowieść”.

JULIUSZ ĆWIELUCH: – O czym jest ten film?
Tadeusz Łysiak: – Tak jednym słowem to o odrzuceniu.

A co może wiedzieć o odrzuceniu taki przystojny chłopak?
T.Ł.: – Traktuję to jako komplement. Dostojewski nie musiał nikogo zabijać siekierą, żeby napisać „Zbrodnię i karę”. Tak samo ja mogłem zmierzyć się z tematem, który może pozornie jest poza moją percepcją. Chociaż prawda jest taka, że nie zawsze czułem się komfortowo w swoim życiu, w swoim otoczeniu. Nie zawsze moje ciało było moim sprzymierzeńcem. W czasach gimnazjalnych i w liceum byłem bardzo chudy. Właściwie to wręcz nienaturalnie chudy, przez co bywałem wyśmiewany. Można chyba powiedzieć, że miałem kompleksy – trzymałem się na uboczu. Nie wszystkim podobało się również, jak się ubierałem. Długo nosiłem dzwony, grube, wełniane golfy, miałem długie włosy. Słabo się mieściłem w kanonie.

Wystarczyło założyć markowe ciuchy i już byłby pan bardziej swój. Filmowa Julia tego komfortu nigdy nie miała.
T.Ł.: – Dlatego powstał ten film. Chciałem też skonfrontować jej historię z widzami. Pokazać im: patrzcie i wyciągnijcie z tego wnioski.

Kino moralnego niepokoju?
T.Ł.: – Nie chcę robić kina społecznego czy – jak pan woli – kina moralnego niepokoju. Jeśli już, to między wierszami. Uważam, że dobre kino musi być uniwersalne, powinno dawać przestrzeń do interpretacji.

Pojawiły się różne interpretacje, między innymi, że to właściwie dokument. Czy Julia to Anna?
Anna Dzieduszycka: – Nie, to nie jestem ja – na szczęście. Ale czasem wystarczy, że wyciągnę papierosy i szybko znajduje się wesołek, który rzuci: Nie pal, bo nie urośniesz.

Polityka 8.2022 (3351) z dnia 15.02.2022; Temat tygodnia; s. 15
Oryginalny tytuł tekstu: "10 centymetrów zamieszania"
Reklama